Wiem... uparciuch ze mnie... Ale taki miły prawda...?
Sutasz spodobał mi się od jakiegoś już czasu. Lecz wszystko musi nabrać swojej mocy urzędowej...
I tak biedne sutaszowe sznureczki leżały sobie w kąciku... Co jakiś czas wyciągałam je, oglądałam i... dochodziłam do wniosku, że nie... Że koraliki mało koralikowe, że klej mało klejący a i ten sutasz taki za bardzo sutaszowy... :D Można powiedzieć, iż mistrz ze mnie w wymyślaniu wymówek a może taka asertywna jestem...?
A tak poważniej to powstało to "coś". Chociaż pierwsza nazwa jaka nasunęła mi się na myśl to była "porażka"
I tak owo "coś" wylądowało w pojemniku "rzeczy nikomu nie potrzebnych"
Ale jak wspomniałam uparta jestem więc szybko wyciągnęłam i... dokończyłam...
Zatem... Mistrzynie sutaszowej biżuterii proszę... Można się śmiać...
A co tam... od czegoś trzeba zacząć... ;)
Buziaki...

18 komentarzy:
Bardzo ciekawy wisior. Na pewno niejedną panią zachwyci :)
Mi się podoba :)
Prawdę mówiąc pierwszy raz słyszę o tej technice. Dobrze dowiedzieć się czegoś nowego :)
a mnie się podoba :)
ja tez o tym nie słyszałam, ale już mi sie podoba!!!
Fajne :) A mój sutasz leży rozpoczęty i nabiera mocy.
Inno, chyba oszalałaś!!! Forma rewelacyjna! Nie ma się z czego śmiać, tylko należy podziwiać Twoją kreatywność!!! Pozdrawiam :-)
super..pozdrawiam
bardzo ładny ten twój wisior, ja jescze nie słyszałam o takiej technice
dobrze że jesteś uparta bo świetny wisiorek stworzyłaś. Pozdrawiam
Super wisior !!! Super kolory ja nie wiem z czego tu mamy sie śmiać chyba z siebie ze jeszcze takich nie zrobiłysmy :) Pozdrawiam Monia
Jak na pierwszy raz to całkiem całkiem. Choć nie wiem czy mogę się na ten temat wypowiadać, ponieważ jeszcze tej techniki nie próbowałam. Ale podoba mi się i już :)
to coś jest bardzo bardzo ładne i oryginalne :)
Jak czytam o Twoich wymówkach - to jakbym słyszała siebie - ja też mam sznurki leżące i nabierające mocy urzędowej :)
Uwielbiam oglądać sutaszowe cuda! Zazdroszczę samozaparcia, ja się chyba nigdy nie zdecyduję na kombinowanie w tym kierunku.
Kochana zapraszamy do nas po wyróżnienie
Ja też jeszcze o tym nie słyszałam!
Tak czy siak efekt mi się bardzo podoba. Coś całkiem nowego. Mi się kojarzy ze szczupłą sową... ;))
Piękne ! I kolory takie moje ...
Skromność przez ciebie przemawia , ale to chyba dobrze (?)
Inno dobrze, ze jesteś taka uparta, bo możemy podziwiać piękny wisior, jestem bardzo pod wrażeniem i muszę coś poczytać o tej technice, cudo! Żania
pięknie wyszło. świetny start! na pewno osiagniesz perfekcje, wszakże szycie dla ciebie to pestka :)
Prześlij komentarz