piątek, 28 stycznia 2011

Pierwsze koty za płoty...

Wiem... uparciuch ze mnie... Ale taki miły prawda...?
Sutasz spodobał mi się od jakiegoś już czasu. Lecz wszystko musi nabrać swojej mocy urzędowej...
I tak biedne sutaszowe sznureczki leżały sobie w kąciku... Co jakiś czas wyciągałam je, oglądałam i... dochodziłam do wniosku, że nie... Że koraliki mało koralikowe, że klej mało klejący a i ten sutasz taki za bardzo sutaszowy... :D Można powiedzieć, iż mistrz ze mnie w wymyślaniu wymówek a może taka asertywna jestem...?
A tak poważniej to powstało to "coś". Chociaż pierwsza nazwa jaka nasunęła mi się na myśl to była "porażka"
I tak owo "coś" wylądowało w pojemniku "rzeczy nikomu nie potrzebnych"
Ale jak wspomniałam uparta jestem więc szybko wyciągnęłam i... dokończyłam...
Zatem... Mistrzynie sutaszowej biżuterii proszę... Można się śmiać...
A co tam... od czegoś trzeba zacząć... ;)
Buziaki...

18 komentarzy:

MamaKini pisze...

Bardzo ciekawy wisior. Na pewno niejedną panią zachwyci :)
Mi się podoba :)

Procella pisze...

Prawdę mówiąc pierwszy raz słyszę o tej technice. Dobrze dowiedzieć się czegoś nowego :)

InusiaM pisze...

a mnie się podoba :)

kasianat pisze...

ja tez o tym nie słyszałam, ale już mi sie podoba!!!

Barboorka pisze...

Fajne :) A mój sutasz leży rozpoczęty i nabiera mocy.

lena_wz pisze...

Inno, chyba oszalałaś!!! Forma rewelacyjna! Nie ma się z czego śmiać, tylko należy podziwiać Twoją kreatywność!!! Pozdrawiam :-)

reni pisze...

super..pozdrawiam

www.apandana.blox.pl/html pisze...

bardzo ładny ten twój wisior, ja jescze nie słyszałam o takiej technice

Mirka pisze...

dobrze że jesteś uparta bo świetny wisiorek stworzyłaś. Pozdrawiam

Magiczna prezystań... pisze...

Super wisior !!! Super kolory ja nie wiem z czego tu mamy sie śmiać chyba z siebie ze jeszcze takich nie zrobiłysmy :) Pozdrawiam Monia

Agnes pisze...

Jak na pierwszy raz to całkiem całkiem. Choć nie wiem czy mogę się na ten temat wypowiadać, ponieważ jeszcze tej techniki nie próbowałam. Ale podoba mi się i już :)

madziula pisze...

to coś jest bardzo bardzo ładne i oryginalne :)
Jak czytam o Twoich wymówkach - to jakbym słyszała siebie - ja też mam sznurki leżące i nabierające mocy urzędowej :)

ainuin1 pisze...

Uwielbiam oglądać sutaszowe cuda! Zazdroszczę samozaparcia, ja się chyba nigdy nie zdecyduję na kombinowanie w tym kierunku.

Magiczna prezystań... pisze...

Kochana zapraszamy do nas po wyróżnienie

bachud pisze...

Ja też jeszcze o tym nie słyszałam!
Tak czy siak efekt mi się bardzo podoba. Coś całkiem nowego. Mi się kojarzy ze szczupłą sową... ;))

olllq pisze...

Piękne ! I kolory takie moje ...
Skromność przez ciebie przemawia , ale to chyba dobrze (?)

Princess i Princesa pisze...

Inno dobrze, ze jesteś taka uparta, bo możemy podziwiać piękny wisior, jestem bardzo pod wrażeniem i muszę coś poczytać o tej technice, cudo! Żania

Titania yng Nghymru pisze...

pięknie wyszło. świetny start! na pewno osiagniesz perfekcje, wszakże szycie dla ciebie to pestka :)

Statystyka

Obserwatorzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...